Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

miejsce, a jej miłość, na zawsze zapamiętana, zamieszkała w sercu tego dobrego człowieka jak ptak niebieski w gnieździe i uśmiechała się jego uśmiechem do swojego dziecka. Bystry chłopiec zrozumiał, że ten siwy człowiek, sam biedaczyna, musi od ust własnych odjąć kęs chleba, aby go nakarmić, zdawał sobie sprawę z jego bezbrzeżnej dobroci i kiedy nad tym rozmyślał, przysięgał sobie porywczymi, czerwonymi słowami, że gdyby za tego człowieka trzeba było poddać życie, uczyniłby to bez wahania. Młode, jastrzębie oczy przejrzały na wskroś i dostrzegły wielką treść tego niepozornego siwego człowieka: serce — szlachetne, pełne niezmiernej dobroci serce. Cały pan Raczek był tylko dodatkiem do swego serca. Przejrzysty był jak jasna, kryniczna. woda, prosty jak owi rybacy znad Genezaretu, co poszli głosić miłość, przebaczenie i miłosierdzie. Pan Raczek był starym dzieckiem, łatwowiernym i bezbronnym, które każdy mógł oszukać i omamić. A jednak nikt tego nigdy nie uczynił, bo najgorszy człowiek zawaha się, zanimby skrzywdził dziecko albo takiego starego człowieka, który ma w oczach dziecięcą, uśmiechniętą ufność.

Strony: