Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

Raczek nie otwierał nigdy podczas deszczu, aby go nie zniszczyć, i kilka książek dowodzących, że chociaż ich właściciel łgał niewinnie twierdząc, że ukończył „parę” uniwersytetów, jednak miał zamiłowania naukowe; tytuły książek brzmiały dostojnie, a już wprost wspaniale pysznił się jeden z nich: „Tajemnice wszechświata, czyli: co samouk o astronomii wiedzieć powinien?” Garderoba człowieka poczciwego nie mogłaby jednak zapełnić wszechświata, gdyż Ignaś wziął ją całą pod pachę i poniósł na nowe mieszkanie.
Wyjście z ziemi egipskiej, z domu niewoli, odbyło się bez awantur, uczestniczył w nim bowiem Lepajłło. Powiadomiony o wzięciu w jeństwo Ignasia i o słowach, ociekających krwią, pełnił w tej chwili straż honorową, która na każde zawołanie mogła przeobrazić się w niszczącą trąbę powietrzną. Złe moce spoglądały przez szczelinę drzwi na jego olbrzymią postać — grozą i furią napełnioną jak balon. Złe moce cierpiały męki piekielne, że nie mogą wylać na Raczka niezmiernej kadzi słów, z których każde rani, a ostatnie zabija. Lepajłło był zbyt straszny i toczył oczyma, szukając


Strony: