Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

zapowiadającą jakieś nieoczekiwane nieszczęście. A taka jest moc tajemnicy, że obie damy wycofały się w mroczne zdumienie do dalszych apartamentów.
Raczek, dysząc, groził pięścią w stronę ściany, a ściana wyraźnie drżała.
V

Trzeba by użyć wielokroć razy wszystkich najczarniejszych słów, jakie zna mowa polska, utrapionych i pełnych zgryzoty, aby opisać udręki Raczka, kiedy szukał nowego mieszkania. Dzięki sprzymierzonej pomocy i osobistej zawziętości znalazł je wreszcie na krańcach miasta, w owych stronach, gdzie rosną ostatnie wysokie drzewa patrzące z lękiem, jak się wielkie miasto ku nim zbliża nieustępliwym, kamiennym krokiem przyświecając sobie słońcami elektrycznych latarń i jak je dnia jednego wyłamie z odwiecznych posad, a na tym miejscu zwali ogromne głazy domów. Tu była granica gwałtownych wichrów, przylatujących z pól, i rzeźwość powietrza. Obok znajdowały się lotniska, płaskie krainy olbrzymich ptaków.
Raczek pozbierał z pomocą Ignasia cały swój ziemski dobytek, który można było udźwignąć jedną ręką. Perłą tego majątku był parasol tak piękny, że go pan


Strony: