Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

czosnkiem, który nie jest potrawą bogów. Toteż, kiedy Ignaś czynił wilcze ruchy, aby pogryźć jakąś twardość, Raczek zapytał go dobrotliwie:
— Czy masz słabe zęby, Ignasiu?
— Nie — odrzekł wygłodzony Ignaś — ale tego rozgryźć nie mogę.
Okazało się przy bliższym badaniu, że był to kawałek postronka wyborną sztuką kucharską ukrytego w siekanym mięsie.
— Zarżnięto krowę i zapomniano zdjąć z jej rogów postronek — oświadczył Raczek. — Rzeźnicy bywają roztargnieni…
Udali się potem na włóczęgę w bladym, jasnozłotym słońcu a przysiadłszy na ławce w Łazienkach rozważali głębokie sprawy. Ignaś dostał wypieków na wieść, że jest właścicielem fraka, i podniecony słuchał mądrych planów Raczka.
— Frak pójdzie na szmelc i zostanie sprzedany po długich targach, a pan Ignacy pójdzie do szkoły. Nie będziesz, brzdącu jeden, zbijał bąków! Chcesz się uczyć?
Ignaś odpowiedział zachwyconym spojrzeniem, nie umiejąc znaleźć najcudowniejszego jakiegoś słowa.
— To nie będą żarty! — dodał Raczek ostrzegawczo, — Ja w tych sprawach żartów nie


Strony: