Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

przyłapali?” — myślał niespokojnie.
Dom jednak spał poczciwie wraz ze swoim nowym, niezameldowanym lokatorem. Uczynił sobie misterne posłanie i żaden król nie spałby nigdy smaczniej na edredońskich puchach7 niż on w kąciku, pod milczącą strażą dwóch olbrzymów: pieca i szafy. Raczek przyjrzał mu się z rozczuleniem, uśmiechnął się zadowolonym uśmiechem i legł na łożu. Po chwili już śniło mu się, że tępym nożem obiera skórę z niezmiernego kartofla, a kartoflem jest Lepajłło.
Czujny jednak jak żuraw obudził się około ósmej, kiedy dom otwierał zaropiałe oczy i rozpoczynał swoje chuderlawe, umęczone życie. Ignaś już nie spał. Wymienili milczące znaki spiskowców, po czym Raczek szeptem pouczył chłopca, co ma uczynić. Teraz ukryje się w szafie, bo do pokoju przyniosą śniadanie. Po śniadaniu Ignaś musi zwiać, bo podczas porannego rozgardiaszu łatwo będzie prześliznąć się przez mroczną katakumbę przedpokoju. Spotkają się na obiedzie i wtedy omówią ściśle plan żywota.
Napoleońskim zdolnościom strategicznym Raczka zawdzięczać należy, że wszystko odbyło się wedle rachuby i


Strony: