Skrzydlaty chłopiec
Autor: Kornel Makuszyński
wszedł on sam. Był to woźny redakcyjny, nigdy niczemu się nie dziwiący, nawykły do najprzedziwniejszych wiadomości, katastrof i krwawych zdarzeń.
— Panie Naleśnik! — grzmiał Lepajłło. — Czy może mi pan powiedzieć, gdzie się podziała z mojego biurka pierwsza kartka z nekrologu miliardera Keitha?
— Miliarder ten przecież żyje… — ośmielił się wtrącić Raczek, zadrżawszy na myśl o tej kartce, którą zdejmował miarę nogi Ignasia.
Lepajłło rozwiał ruchem ręki dym tych słów i rozmawiał tylko — wyraźnie: tylko — z Naleśnikiem.
— Nie wszystkim wiadomo, ale pan, jako inteligentny woźny, wie, że dobry dziennikarz nie czeka na to, aż komuś podoba się umrzeć, bo dobry dziennikarz ma gotowy nekrolog na wszelki wypadek. Niech pan to przy sposobności wyjaśni ludziom ciemnym i ciężko myślącym. A teraz pytam po raz drugi: gdzie jest ta kartka?
— Ja wśród szpargałów nie grzebię! — objaśnił Naleśnik szmerem znudzonej fontanny.
— Wiem o tym, wierzę panu i dziękuję. To tylko chciałem wiedzieć dla spokoju sumienia. Ja wiem, że to nie pani Pan jest poważnym człowiekiem, a nie
— Panie Naleśnik! — grzmiał Lepajłło. — Czy może mi pan powiedzieć, gdzie się podziała z mojego biurka pierwsza kartka z nekrologu miliardera Keitha?
— Miliarder ten przecież żyje… — ośmielił się wtrącić Raczek, zadrżawszy na myśl o tej kartce, którą zdejmował miarę nogi Ignasia.
Lepajłło rozwiał ruchem ręki dym tych słów i rozmawiał tylko — wyraźnie: tylko — z Naleśnikiem.
— Nie wszystkim wiadomo, ale pan, jako inteligentny woźny, wie, że dobry dziennikarz nie czeka na to, aż komuś podoba się umrzeć, bo dobry dziennikarz ma gotowy nekrolog na wszelki wypadek. Niech pan to przy sposobności wyjaśni ludziom ciemnym i ciężko myślącym. A teraz pytam po raz drugi: gdzie jest ta kartka?
— Ja wśród szpargałów nie grzebię! — objaśnił Naleśnik szmerem znudzonej fontanny.
— Wiem o tym, wierzę panu i dziękuję. To tylko chciałem wiedzieć dla spokoju sumienia. Ja wiem, że to nie pani Pan jest poważnym człowiekiem, a nie
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322
- 323
- 324
- 325
- 326
- 327