Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

patrzysz, jakbyś zgłupiał? Cóż w tym nadzwyczajnego, że jeden człowiek poratuje drugiego? Oddasz mi, kiedy będziesz miał… Co tu dużo gadać!
— O Boże! — szepnął chłopiec.
— Nie wzdychaj, nie bucz i nie mrucz, bo mnie zgniewasz, a tego nie wiesz, jaki ja potrafię być w złości!
— Czemu pan to wszystko czyni? — zapytał Ignaś drżącym szeptem.
— Bo mi się tak podoba — odrzekł wesoło Raczek. — Czemu to czynię? — powtórzył zakłopotany. — Ach, zapomniałem ci powiedzieć! Zdaje mi się, że znałem twego ojca.
Ignaś spojrzał na niego tkliwie, a panu Raczkowi wydało się, że się chłopiec uśmiechnął.
„Zdaje się, że mi nie dowierza — pomyślał Raczek. — On jest za mądry na takie kiepskie łgarstwa”.
By pokryć kontuzję, wpadł od razu w wielką wesołość.
— Chodźmy — mówił szybko. — Po drodze objaśnię ci, jakich należy użyć sztuk i bardzo złożonych zabiegów, by móc spokojnie zamieszkać u Alojzego Raczka. Czy wiesz o tym, że ja się tak nazywam?
— Nie wiedziałem — odrzekł chłopiec. — Teraz wiem: pan Alojzy Raczek. To śliczne


Strony: