Skrzydlaty chłopiec

Autor: Kornel Makuszyński

najedzony, ubrany i wyspany? Zastanów się pan, kochany panie Raczek! Jeśli tego rozkosznego chłopca zostawisz na ulicy, Pan Bóg ci tego nie przebaczy i ty sam sobie tego nie przebaczysz. To biedactwo sto razy zmarnieje, zanim zostanie milionerem. O drogi chłopcze! Gdzie twoje miliony?… Milion nędz, to prędzej się zdarzy… Ale jest taki jeden pan Raczek, co ciebie nie opuści. Jest sam na świecie, a choć niedołęga i może trochę pomylony, ale w gruncie rzeczy niezły chłop. Po tym, co mu opowiedziałeś, już ciebie nie opuści! Jakoś się tam podzielimy… Łgarstwo to jest ponure, że opływam w dostatki, ale prawdą jest, że chleb rozmnaża się za boską sprawą, więc i mój chleb wyrośnie i ciebie nakarmi. Słowo daję, że to ładnie pomyślane! Panie Raczek, niech pan. przyjmie serdeczne powinszowania: udał mi się pan i jestem z pana zadowolony… Jak on ślicznie patrzy, ten smyki Patrzcie państwo: pan Lepajłło powie, że stary wariat znalazł młodego wariata, bo ten pan Ignacy uśmiecha się jak pan Alojzy! Nie, chłopaczku, z takim uśmiechem nie zginiesz, bo ja na to nie pozwolę. Jeżeli umiesz się uśmiechać, to znak, że masz uczciwe


Strony: