Po mlecznej drodze
Autor: Kornel Makuszyński
trudno było wstrzymać od śmiechu; śmieszny człowiek powinien, chociażby dla ugruntowania dostojności śmiechu, być wesołym nawet po śmierci.
U niektórych zaś skutki tego wesołego rozchełstania były zgoła nieoczekiwane, ten i ów bowiem .przechodził nagle od radości do religijnego opętania, nie można sobie bowiem wytłumaczyć inaczej beznadziejnego szeptu, który ciągle kogoś wzywał i jęczał cichutko: „Jezus Marja! Jezus Marja!” Była to jakaś nowa forma radości, tylko dziwaczna, równie niesamowita, lecz rzadziej praktykowana, następowała zaś po krótkiej, niespodzianej chwili, kiedy się cały świat ze wszystkiem na nim, zakręcił w oczach i nagle czyniło się w oczach tak ciemno, jakby nawet nadzieja słońca zagasła. Wtedy człowiek, tak nawiedzony, wykonuje śmieszne ruchy, bo się chwyta ręką właśnie za serce, za sponiewierane i oplute serce. A wtedy ono mówi najcichszym szeptem: Jam jest, którem cię wywiodło z ziemi egipskiej…
Raz mi się zdawało, że oszaleję, ktoś bowiem całą noc rozmawiał ze mną i mówił do mnie, a ja oto miałem zaciśnięte wargi. Zdawało mi się, że to drobny deszcz pluszcze za
U niektórych zaś skutki tego wesołego rozchełstania były zgoła nieoczekiwane, ten i ów bowiem .przechodził nagle od radości do religijnego opętania, nie można sobie bowiem wytłumaczyć inaczej beznadziejnego szeptu, który ciągle kogoś wzywał i jęczał cichutko: „Jezus Marja! Jezus Marja!” Była to jakaś nowa forma radości, tylko dziwaczna, równie niesamowita, lecz rzadziej praktykowana, następowała zaś po krótkiej, niespodzianej chwili, kiedy się cały świat ze wszystkiem na nim, zakręcił w oczach i nagle czyniło się w oczach tak ciemno, jakby nawet nadzieja słońca zagasła. Wtedy człowiek, tak nawiedzony, wykonuje śmieszne ruchy, bo się chwyta ręką właśnie za serce, za sponiewierane i oplute serce. A wtedy ono mówi najcichszym szeptem: Jam jest, którem cię wywiodło z ziemi egipskiej…
Raz mi się zdawało, że oszaleję, ktoś bowiem całą noc rozmawiał ze mną i mówił do mnie, a ja oto miałem zaciśnięte wargi. Zdawało mi się, że to drobny deszcz pluszcze za
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320