Po mlecznej drodze
Autor: Kornel Makuszyński
kilku pociągnięciami kredek przenosił ten promień twarzyczki na płótno i po przebudzeniu się Haneczki, pytał figlarnie ze śmiertelnym grymasem człowieka, chorego na skręt kiszek:
— A kto to?
Dziewczynka zdumiona odpowiadała:
— To Haneczka. Haneczka śpi!
Pod wieczór, znów nakarmioną, jak można było tylko najlepiej i senną, zanosił Szczygieł na rękach do mieszkania pani Zasielskiej i tam kładł maleństwo do jej łóżeczka. Pewnie jej przed snem opowiadał bajki, z czem się starannie przede mną ukrywał; siadał przy jej łóżeczku i nie ruszał się już potem, choćby pioruny biły w próg. Wpatrzony w. śpiącą dziewczynkę, coś tam pewnie w duszy gadał do siebie, bo oczy miał wtedy zawsze jakby przepojone blaskiem i jakąś niezmierną, świata dobrocią, lecz nie śmiał nawet westchnąć. Tak siadywał godzinami, póki nie wróciła pani Zasielska, która mu z czasem nawet przestała dziękować za te usługi. Tego zresztą Szczygieł pragnął jak najmniej, bo bez wahania oddałby był majątek, gdyby go był miał, żeby mu tylko było wolno utulić do snu drogie maleństwo.
Takie wypadki nieobecności
— A kto to?
Dziewczynka zdumiona odpowiadała:
— To Haneczka. Haneczka śpi!
Pod wieczór, znów nakarmioną, jak można było tylko najlepiej i senną, zanosił Szczygieł na rękach do mieszkania pani Zasielskiej i tam kładł maleństwo do jej łóżeczka. Pewnie jej przed snem opowiadał bajki, z czem się starannie przede mną ukrywał; siadał przy jej łóżeczku i nie ruszał się już potem, choćby pioruny biły w próg. Wpatrzony w. śpiącą dziewczynkę, coś tam pewnie w duszy gadał do siebie, bo oczy miał wtedy zawsze jakby przepojone blaskiem i jakąś niezmierną, świata dobrocią, lecz nie śmiał nawet westchnąć. Tak siadywał godzinami, póki nie wróciła pani Zasielska, która mu z czasem nawet przestała dziękować za te usługi. Tego zresztą Szczygieł pragnął jak najmniej, bo bez wahania oddałby był majątek, gdyby go był miał, żeby mu tylko było wolno utulić do snu drogie maleństwo.
Takie wypadki nieobecności
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320