Po mlecznej drodze

Autor: Kornel Makuszyński

menażerjach świata. Ponieważ los sprzągł mnie z nim na długo i ponieważ zamierzam właśnie opowiedzieć dalszą sprośnego żywota naszego historję, nie od rzeczy będzie powtórzenie krótkiego opisu osoby Szczygła dla owych, którzy mieli szczęście nieczytania wymienionej powyżej ze słusznym wstydem z mej strony — mojej książki.
Eustachy Szczygieł tedy był to ,,malarz smutny”. Człowiek ten w wolnych chwilach ilustrował polskie pismo humorystyczne i z przyzwyczajenia zesmutniał tak śmiertelnie, że żal było na niego patrzeć; bali się ludzie, że ten człowiek uśmiechnie się po raz pierwszy w życiu wtedy, kiedy się powiesi w przystępie radosnego obłędu. Pił zawsze na smutno i tańczył na smutno. Wtedy wyglądał, jak nieboszczyk, który z własną pląsa trumna.. Bardziej stylowego człowieka nie widziałem w mojem życiu; znajomi jego opowiadali, ze wewnątrz jest on zupełnie obłąkanie wesoły, melancholijny jest tylko na fizjognomji, to niby tak, jak gdybyś cyrk ustawił na środku cmentarza. Kiedy był szczerze i pogodnie wesołym, czynił wtedy coś z gębą, wykrzywiał ją, na moment tak, jakby miał skonać, zadławiwszy


Strony: