Po mlecznej drodze

Autor: Kornel Makuszyński

Kto się puka?
Bardzo nam się zrobiło przyjemnie, że to maleńka dziewczynka, którą matka zwie Haneczką, ; wyszła na nasze spotkanie, bośmy nabrali odwagi; Szcżygieł tylko usiłował na gwałt uczynić twarz do czegoś miłego podobną, aby dziecka nie nastraszyć, ja zaś odpowiedziałem najmilszym głosem, na jaki mnie było stać:
— Niech Haneczka powie mamusi, że dwaj panowie, co obok mieszkają, przyszli do mamusi i do Haneczki.
Biedactwo długo myślało, potem mówi:
— A mamusi niema, Haneczka sama.
— A gdzie mamusia?
— Poszła, ja nie wiem.
— A Haneczka co robi? ^
— Haneczka siedzi na ziemi.
— Sama siedzi?
— Nie, z lalką.
Zabrakło nam na chwile tematu do rozmowy, choć nam widocznie czyniła wielką przyjemność, bo i Haneczka chciała wyraźnie porozmawiać sobie z tym panem, co „się puka”.
Powiadam wiać:
— A Haneczka może głodna?
— Nie wiem…
— A smutno Haneczce?
— Nie wiem.
— Aha! to dobrze…
— A kiedy mamusia, wróci?
— Nie wiem.
— Więc kiedy wróci, niech Haneczka powie,


Strony: