Po mlecznej drodze

Autor: Kornel Makuszyński

rodzaju wesołości nie przywykł, powinien stanowczo skończyć samobójstwem, jeśli go Szczygieł chciał rozweselić, człowiek uczciwy bowiem musiał w takim wypadku zwątpić w Boga, w świat, w życie i w ludzi. Mię było bowiem niczego smutniejszego na świecie, nad radosny humor mego przyjaciela. Kiedy jednak czasem Szczygieł wyraził swoje własne, głęboko przemyślane zapatrywanie na poważną kwestję, można było skonać dwa razy z rzędu: raz z powodu formy sentencji, drugi raz z powodu jej treści. Serce zaś miał takie ten dziwny człowiek, że za ludźmi tęsknił, bo by się zaraz z każdym chciał dzielić wszystkiem, co posiadał. Inna rzecz, że tej wspaniałej połowy jego majątku, nie wziąłby nawet najbardziej zachłanny żyd, miałby bowiem z temi gratami niepotrzebny tylko kłopot.
Z powodu spotkania na schodach uczynił się w te pędy bardzo wrażliwy na sąsiedzkie stosunki; uważałem, że stąpa ciszej, niż zwykle, a klnąc, stara się dla efektu wymówić tylko pierwszy wyraz głośno, resztę zaś szeptem. Elegancja jego z powodu sąsiedztwa z kobietą zaczęła jednak z każdym dniem przybierać formy irytujące; wymyślił sobie,


Strony: