Po mlecznej drodze

Autor: Kornel Makuszyński

stroju, jakby był ukradziony. Pomnik po śmierci jest to rzecz słuszna i godziwa, całe spodnie jednakże za życia, to jest bezczelność.
Lecz tak już jest i zmieni to chyba czcigodny Antychristus, nie należy się tedy ludziom cichym sprzeciwiać urządzeniom społecznym, które widocznie mają sankcję niebieską, ta zaś się wywodzi z uznania praw większości faryzejskiej, i ścisłego, .traktowania spraw tego świata…
Było nam miło w biedzie naszej, bynajmniej nie powieściowej i przysięgam, że trzeba by nam było dać parę lat czasu na zastanowienie, czy mamy zmienić kolej żywota i wleźć po kolana w złoto.. Dziwnie nam było dobrze na duszy i dziwnie wesoło, chociażby dlatego, że akcje stalowe może spadły na łeb i na szyję, a nas to nic nie obchodziło. Żywot zaś wiedliśmy bujny i pełen ruchu, największą zaś przyjemność czyniło nam wysilanie wrodzonej zresztą pomysłowości w celu oszukania życia; cieszyliśmy się bowiem jak dzieci, gdy nam się udało nakarmić, kiedy śmierć głodowa pytała już na dole u stróża b nasz adres, lub kiedy nam się udało ogrzać, kiedy już wedle wszelkich obliczeń powinniśmy być


Strony: