Po mlecznej drodze
Autor: Kornel Makuszyński
te gorączkowe jęki i słowa z jego gestami, można było przy śmiertelnym wysiłku fantazji pojąć, że Szczygieł postanowił się ogolić na święto. Była to jednak groźba nieszkodliwa, bo do Wielkiej Nocy było daleko, a małe święta małe na nim czyniły wrażenie.
Ogarnęło nas tedy pragnienie poznania tego dziwnego człowieka, który żył z nami pod jednym dachem i stał .się nam bliskim, niewiadomo czemu, jednak, gdyby jednej niedzieli nie zadudniała poza ścianą jego antyfona, czy jak to nazwać, byłoby nam nijako. Historja ta zresztą poczynała nabierać cech jakiegoś tajemniczego obrzędu, my zaś zostaliśmy mimowoli członkami nieznanego bractwa, nie wiedząc, czyśmy zostali czcicielami djabła, czy koguta, czy słońca, czy jakiegoś bożka,, który jest zezowaty i ma sto wymion. Słuchając przez wiele niedziel, —przez wiele świąt nam znanych i przez wiele nieznanych, tego podniosłego głosu, który kogoś, zdaje się, wzywał,. kogoś zaklinał, komuś groził — i błogosławił komuś, — przywykliśmy zapadać, w milczenie i już nam przez myśl nie przechodziło, aby jakąkolwiek czynić na ten temat uwagę. Byliśmy przez
Ogarnęło nas tedy pragnienie poznania tego dziwnego człowieka, który żył z nami pod jednym dachem i stał .się nam bliskim, niewiadomo czemu, jednak, gdyby jednej niedzieli nie zadudniała poza ścianą jego antyfona, czy jak to nazwać, byłoby nam nijako. Historja ta zresztą poczynała nabierać cech jakiegoś tajemniczego obrzędu, my zaś zostaliśmy mimowoli członkami nieznanego bractwa, nie wiedząc, czyśmy zostali czcicielami djabła, czy koguta, czy słońca, czy jakiegoś bożka,, który jest zezowaty i ma sto wymion. Słuchając przez wiele niedziel, —przez wiele świąt nam znanych i przez wiele nieznanych, tego podniosłego głosu, który kogoś, zdaje się, wzywał,. kogoś zaklinał, komuś groził — i błogosławił komuś, — przywykliśmy zapadać, w milczenie i już nam przez myśl nie przechodziło, aby jakąkolwiek czynić na ten temat uwagę. Byliśmy przez
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320