Po mlecznej drodze
Autor: Kornel Makuszyński
jadaliśmy z uwagi na idjotyczną pospolitość tego obyczaju, miały w sobie wytworność uczt książęcych i dostojność greckiego symposjonu. Dialogi nasze bardzo poprawiały źle przyrządzone przyprawy do produktów zasadniczych, po czem poznaliśmy, wbrew Pismu świętemu, wielkie właściwości sycące słów i zniewalającą siłę, fantazji nawet w sprawach niechlujnych, jak jedzenie. Pod tym Szczygła, który do spraw owych odnosił się brutalnie i z gestami Piętaszka, co doił kozy. Z czasem tedy i Szczygieł nabrał manier. Na razie, dobywając z papierowego zawiniątka śledzia, jak mumię z powijaków, Szczygieł długo pasował się, ze słowami, potem zawsze rzekł:
— Śmierdzi bydlak!
Na to ja mówię mu miękko i głosem zciszonym, jakiego się powinno używać przy stole:
— Minogi mają zwykle taką woń słodkawą.
— Idjota! — mówił Szczygieł.
Kiedy zaś mój przyjaciel poznaó, ze wykwintna rozmowa przy stole, podnosi niepomiernie smak spożywanych potraw, starał się nie być tak ohydnie ordynarnym, przeciwnie, uwagi jego, chociaż nie były ściśle odpowiednie ze względu na swoją treść, miały jednak w
— Śmierdzi bydlak!
Na to ja mówię mu miękko i głosem zciszonym, jakiego się powinno używać przy stole:
— Minogi mają zwykle taką woń słodkawą.
— Idjota! — mówił Szczygieł.
Kiedy zaś mój przyjaciel poznaó, ze wykwintna rozmowa przy stole, podnosi niepomiernie smak spożywanych potraw, starał się nie być tak ohydnie ordynarnym, przeciwnie, uwagi jego, chociaż nie były ściśle odpowiednie ze względu na swoją treść, miały jednak w
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320