Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

Wyobraź sobie jak w tem szkle wino się perli.,. Boska dusza wina ma wtedy godne siebie mieszkanie, zamek z kryształu… Szkło pewnie niewidocznie z radości i z przejęcia dźwięczy..,
— Nie męcz mnie, czego mnie męczysz? Chodźmy stąd, bo stłukę tę szybę głową…
Odchodzimy i wracamy, bo wystawili nowe szkło; należy więc zastanowić się uważnie, czy ten, który z niego będzie pił, będzie miał z niego rozkosz, czy trzonek kieliszka nie Jest zbyt wiotki, co by mu mogło grozić niebezpieczeństwem wywrotu, czy jego opasłość nie jest zbyt. wielka, co znieprawia miarę wina i czyni haust zbyt długim.
Odchodzimy tak i wracamy wciąż, wodą opici, aby patrzeć na te śliczne rzeczy i na straszliwą tandetę, której jest co niemiara. Nic innego w Karlowych Varach nikt nie wymyśli, Goethe pewnie nie więcej miał do roboty, poza obowiązkowem chodzeniem, Goethe bowiem był nietylko w Karlovych Varach, ale się, że mieszkał w każdym domu. Każdy hotel bardzo chce, aby w nim mieszkał kiedyś Goethe. Na wystawach księgarni mało książek poza „Goethem w Karlsbadzie”.
Byłoby tedy nudno dobremu Polakowi, gdyby nie rodacy.


Strony: