Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

dziś zajęła by się policja; więc Amazonka nie robi już sobie niepotrzebnej krzywdy, piersi nie tylko sobie nie obcina, ale raczej ją sztukuje i nie używa siły, lecz łagodnego podstępu, na który cała policja świata nie poradzi: gryzie w tobie wątrobę.
Przerażeni ludzie poczęli tedy szukać rozpaczliwie leków cudotwórczych, jakichś minerałów, jakichś ziół, jakiejś wody, aby ten organ nieszczęsny ocalić. Dobry Bóg, który wreszcie miał już dość tego gryzienia swojego tworu, tak pokierował sprawę, aby człowiek mógł znaleźć to, czego szukał, zrozpaczony.
Niemal na cud to wygląda, że goniony jeleń wpadł do źródła gorącej wody, aby ten cesarz, co gonił, mógł wpaść na myśl, że coś musi być dobrego w gorącej wodzie. Uśmiechem tego cudu jest to, że lekarstwo dla nieszczęsnego mężczyzny znalazł — jeleń, jego piękny brat.
W ten sposób zostały wynalezione słynne źródła przez cesarza Karola IV, co mógłby poświadczyć tylko ten zwarjowany jeleń, który się chciał żywcem ugotować i przysiądz na rogi, że to wszystko prawda. W każdym razie jeleń jest świętem zwierzęciem Karłowych


Strony: