Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

(wskutek czego zginęli marnie…) znali chorobę ciężką i dotkliwą, która się po grecku nazywa „melancholją”, co po polsku znaczy: „czarna wątroba”. Na chorobę tę cierpieli najczęściej poeci, rzecz prosta, jako ludzie najmniej odporni na kobiecą tyranję i w prostocie swego wielkiego ducha nie umiejący przewidzieć wszystkich jej zasadzek. Kobieta bowiem jest demonem, — ha! — którego natura stworzyła po to, aby regulowała przez systematyczne niszczenie nadmiar męskiej dumy i męskiej zaborczości. Demon działa tedy od wieków, przybierając rozmaite djabelskie postacie: więc była zbuntowanym aniołem, Amazonką, strzygą, czarownicą, poczem kurtyzaną, Ksantypą, Messaliną, Teodora, zaczem poetessą, dewotką, powieściopisarką, damą od dobroczynności, telefonistką, daktylografką. Wielkie jej dzieje zmalały i demonizm jej w kształcie dzisiejszym wyraża się w czynności uporczywej, zawziętej, nieustannej, bolesnej, w skutkach okropnej, w czynności powszechnej, zwanej popularnie „wyprówaniem flaków” z łagodnego człowieka. Amazonką, opierającą łuk o pierś, umyślnie i perfidnie okaleczoną, aby móc to czynić wygodniej,


Strony: