Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

szkodzi? Wiozłam lalkę dla mojej Janeczki i mówię temu panu: Panie, to dla mojego dziecka! Moskal, moja pani, to by się wzruszył, a taki to bez sumienia i bez serca. Powiada: jak pani mogła kupować taką kosztowną lalkę w Marjenbadzie, to pani może zapłacić pięć złotych w Polsce! Jeszcze mi lekcję będzie dawał, taki bałwan. Ale u nas to wszystko tak, proszę pani, Z takim rządem co może być lepszego? Do ust niema co włożyć, a wszędzie szykany,,. Panią to także przyłapali?
— Przyłapali, bo się na mnie uwziął, taki jakiś młody.
— Taki to najgorszy…
— Pyta się, czy mam co do oclenia. Więc mu mówię: Panie, w Karlsbadzie mi pieniędzy na kurację zabrakło, za co miałam kupować? A on nic. Powiada: proszę otworzyć walizę,
— Co za bezczelność!
— Ale ja myślę sobie, że nie potrzeba takiego rozdrażniać, bo miałam w walizce parę nowych kawałków…
— Rozumie się…
— Więc mu powiadam: ja panu daję słowo honoru, że mam same stare rzeczy,
— I nie uwierzył? Nie, to niesłychane!
— No, widzi pani! I przeprałam i karteczkę z firmą zdjęłam i


Strony: