Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

po pewnym czasie i Muszka i Lilijką nazywa się: „ta małpa zielona!” Miłość bowiem mą zawsze na oczach tęczę i siedem jej barw i dlatego nawet małpa w jej języku ma barwę zieloną.
Nierównie trudniej jest nazwać książkę; bo chociaż książka jest czasem psa warta, trudno jej dać psie imię; chociaż jest wierniejsza, niż kochanka, nie nazwiesz jej imieniem, które się z pieszczoty ociera, jak kot.
Możnaby się zastanowić przy sposobności, czy można w jaki sposób porównać książkę do kobiety. Myślę, że tak. Wśród kobiet są książki niemoralne, książki do nabożeństwa i książki kucharskie. Książka jest jednem wielkiem kłamstwem i kobieta nie jest mniejszem. W najgłupszej książce jest jedno zdanie mądre, w najbrzydszej kobiecie jest zawsze coś, co jest piękne. Książka ł kobieta wiele ci sprawia rozkoszy. Książkę i kobietę wymyślił djabeł. Takie jest przynajmniej zdanie mężów świątobliwych, łysych i żyjących na pustyni. Rzecz prosta, że się z niem nie godzę.
Książka jest pocieszycielką żywota i kobieta nią jest. Tak opowiadają najstarsi ludzie, którzy wogóle bredzą.
Wśród


Strony: