Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

temat do rozprawy, powód do bitwy, „platformę” dla plotek, punkt zaczepienia do jadowitej korespondencji w „Dzwonku lubartowskim”. Zamówiłeś pokój w Zakopanem, przyjeżdżasz, a w twoim pokoju dama mieszka i piersiami drzwi barykaduje. Ach, jakaż miła przygoda! Śpisz w wannie, — czy to nie śmieszne? Obok jest jakiś przybytek, mocno niespokojny i szumiący wodą, więc marząc, masz poetyckie widzenia, że śpisz w dolinie, J)gdzie pachną kwiaty i szumią siklawy. Czy to nie ładne? Okradną cię za dwa dni i zostajesz w jednej bie—liźnie, daleko od domu. Cudzoziemiec miałby co do opowiadania na całe życie, a ty się. tylko uśmiechasz wesoło. Złamiesz za trzy dni nogę, bo w mostku była dziura i umierasz z radości, gdyż sobie takim tanim kosztem przedłużasz urlop, Jednem słowem w polskiem miejscu kuracyjnem żyjesz całą piersią, w ciągłym ruchu, wciąż podniecony, w wiecznej ciekawości, co ci każą zapłacić, roześmiany i szczęśliwy.
Ale to nie wszystko! Ha! W nieskończoność można mnożyć przykłady,, jak nudno jest na szerokim świecie, a jak bujne jest życie polskie, jak odmienne i w objawach swoich zgoła


Strony: