Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

buraczany, bawisz się więc smakowaniem i wesoło zgadujesz. I nietylko sam masz przyjemność, ale także potrafisz, paląc papierosa, bawić największe towarzystwo. Nagle bowiem zaczynasz się krztusić, dławić, rżeć i parskać. Robisz się fioletowy i wszyscy, nie wyłączając spadkobierców, patrzą na ciebie z prawdziwą przyjemnością. Zabawa jest ogólna i niefrasobliwa. To mi jest dopiero papieros!
Kupisz na świecie butelkę wina. Ach, jakżeż to łatwo! I cóż masz z tego za przyjemność? Na etykiecie napisano, gdzie się urodziło, kiedy, kto i za jaką cenę ci je sprzedał, I jakaż to dla ciebie sensacja? Niesmakiem tylko napełnić może taka pedantyczna drobiazgowość na butelce, zawierającej radość życia… W kraju zaś, kiedy pijesz wino, to się najpierw przyjemnie zdumiejesz, że jest takie mocne i że widocznie zdrów jesteś, jak koń, jeśli po pierwszym łyku nie padłeś odrazu trupem. Zaczem poznawszy, że wino to zrobione jest z mieszaniny nalewki na rodzynkach z kwasem siarczanym, masz chwile równie miłego zdumienia i podziwu, że przemyślność ludzka takie rzeczy potrafi. Zastanowisz się, pomyślisz, podumasz, masz zysk


Strony: