Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

do—, mu, czy na wynos za granicę, zawsze ten z naprzeciwka będzie łajdakiem Wysokiej próby, a ten z boku rzezimieszkiem grubego kalibru, kretynem, nie godnym, aby go święta polska ziemia nosiła.
Ponieważ jednak z konieczności —nie każdy upadł tak nisko, aby się zajmował tylko polityką i mowa jest o sprawach wzniosłych, trzeba sobie powiedzieć, że wszystko, co nasze, jest doskonałe i najlepsze na świecie i że tylko przyrodzona nam figlarność, rubaszny humor i roześmiana dobrotliwość, chcąc uniknąć szarzyzny i bitej drogi, sprawia, że we wszystkiem jest fantazja i miła niespodzianka.
Na wielkim świecie wogóle jest głupio, bo się wszystko dzieje niemile precyzyjnie, bez fantazji, bez polotu, bez niespodzianek. Kupisz w Danji masło, I oto co kupiłeś? Tylko masło — czyste, nudnie żółte, jak złoto, zwyczajne masło. Doprawdy, że złość człowieka porywa. A u nas za to jest nawet z masłem zawsze wesoła i śmiech budząca historja. Kupiłeś masło od kmiotka i zaraz przechodzi cię miły , dreszcz rozkosznej ciekowości: co jest w tem maśle? Ileż potem jest śmiechu, kiedy myślałeś, że znajdziesz W niem gwóźdź,


Strony: