Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

jej syn najmilszy, Jan Kasprowicz, gazda na Harendzie, jak najprędzej do niej powrócił, tak na ciele mocny, jak duchem jest potężny.
Listy z Karlsbadu
I.

„Cudze chwalicie, bo swoje znacie!” — mógłby rzec czytelnik, po przeczytaniu tych „Listów”, gdyby był dowcipny, co mi się wydaje nie jakiem nieprawdopodobieństwem.
Aby sytuacja odrazu była jasna, należy oświadczyć z góry i z dołu, że jeżeli cokolwiek chwalimy obcego, to czynimy to jedynie z nadmiernej dobroci serca człowieka szczęśliwego, który dlatego jest nad wyraz szczęśliwy, gdyż wszystko, co jest jego, jest piękne i nadzwyczajne, ponad wszelką pochwałę; więc resztką nabrzmiałego od radości serca chwali i cudze. Niech wiedzą sąsiedzi, że jesteśmy dobrzy i że choć u nas wszystko jest najlepsze i najdoskonalsze, jednak przyznamy i im niejakie zalety.
Zły to ptak, który kala atramentem własne gniazdo. To też raczę j bym złomił pióro moje, niżbym powiedział złe słowo o gnieździe swojem i zasmucił dobrych Polaków. O, nie! Tego ja nie uczynię! I chociaż Wisła jest to rzeka szaro—żółta, piaszczysta, złośliwa, za


Strony: