Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

chwycić promień, albo zebrać niemi migotliwy blask z powierzchni wódy, wtedy cię palcem pokażą, mówiąc: patrzcie! patrzcie! to jest „smutny humorysta!”.
Ach! dlaczego smutny i dlaczego humorysta? Smutek jest to taki polski sos, którego się używa do każdej potrawy. Bez smutku, smętku, melancholji, tęsknoty, .żalu i goryczy nie daleko zajedziesz, och. niedaleko. Żebyś się radował, jak słońce samo, powiedzą ci, że jesteś smutny, choć sam o tem nie wiesz. Popularnie nazywa się to „wmawianiem w żyda choroby”. Kiedy zaś do słowa „smutny” dodadzą słowo „humorysta”, to się z tego robi paradoks, tak straszliwie krwawy, jak trzydziestoletnia wojna, albo jak rzeźnia..
Na książce przeto, która się chce uśmiechnąć, należy pisać ostrzeżenie: „Nie jestem smutna! śmieję się uczciwie bez dwuznaczników! nie jestem szatanem ironji, ani uśmiechniętym nieboszczykiem”.
A potem dopiero trzeba wypisać tytuł na chudym grzbiecie książki.
Tytuł jest rzeczą do wymyślenia trudną. Autor ma z tem kłopot taki, jak matka, która przez osiem miesięcy rozmyśla nad tem, jak nazwie swoje maleństwo, albo jak


Strony: