Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

sam banknot wrócił do niego, ten sam, lecz nie ten sam: była na nim krew ludzka, krwawy pot, plama od masła, dziurka wypalona papierosem, rozmaite paskudztwo i ślady serdecznych łez. Myślę jednak, że gdybym miał nawet raz jeszcze, wbrew przysiędze pojechać do Zakopanego, to przecież pojadę, kiedy się dowiem, że dwunastu moich przyjaciół będą prowadzili przez Krupówki z łańcuchami na rękach i nogach.
Och, co za rozkoszny widok dla serca, co dyszy zemstą!
Na razie im przebaczam; niech tani handlują drogie chłopaki. Jeszcze tylko, aby tych celników zobaczyć i te gęby rozradowane, warto przyjechać do Zakopanego i zaryzykować jednego dolara na handel..
Co jest jednak w tem najdziwniejszego, to to, że te żydy katolickie są w najlepsze) komitywie z policją. Na własne oczy widziałem, jak komendant zakopiańskiej policji rumiany jak panna i ze sztuką na doskonałej stopie żyjący, nie przeczuwając z kim ma do czynienia, przyszedł ich prosić na bal. Albowiem trzeba wiedzieć, że w Zakopanem był bal — policji. Był to bal wprawdzie nadzwyczajny, bo nigdzie nie można znaleźć milszych i bardziej sympatycznych młodych


Strony: