Piąte przez dziesiąte

Autor: Kornel Makuszyński

/> Jak kiedy padnie strzał i nagle wszystkie ptaki przerażone milkną, tak umilkli moi przyjaciele. Ja — przyznaję — byłem trochę blady, ale słowo się rzekło. Oni spojrzeli jeden na drugiego,
— Ile? — jęknął literat,
— Jak—to — ile? Jak w gazecie.,.
Zabrzmiał nieszczery śmiech; łajdak kelner, przysłuchujący się transakcji, zapewne cichy wspólnik, uśmiechnął się z politowaniem. Byłem blady; pot wystąpił na czoło,
— Więc ile?
Przyjaciel powiada mi dobrotliwie, jakby pouczał niemowlę:
— Żydzi robią na ultimo piętnaście…
— Co to znaczy „na ultimo”?
Tem pytaniem oddałem się im w ręce. Człowiek, który nie wie, co to znaczy „na ultimo” jest miłym idjotą, dla którego niema ratunku. Więc autor dramatyczny objaśnia:
— „Na ultimo” — to znaczy, że z końcem miesiąca każdy ci za tego dolara da piętnaście miljonów…
— Jakto — każdy?
— No… nie każdy, …ale jeśli się z kim umówisz…
— Aż tobą można?
— Można, tylko, że ja się wycofuję z interesów…
— Aha! Więc ile za dolara?

Strony: