Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

na oko, że w sam czas, bo lekkomyślny podróżny ledwie zipał. Ojciec ujął go w ramiona i czym prędzej zaniósł go do pokoju, gdzie zapobiegliwe starania przywróciły mu życie i zdolność myślenia, która była bliska zamarznięcia. Jaś spojrzał przerażonym wzrokiem i, teraz dopiero zrozumiawszy swoją krzywdę, już otwarł usta, jak wrota wielkiego i tłustego miasta, aby ją ojcu i całemu ośnieżonemu światu ogłosić przeraźliwym krzykiem. W tej chwili jednak spotkał się z roziskrzonym wzrokiem Irenki i ostatnim wysiłkiem wtłoczył krzyk z powrotem do brzucha.
- Kto cię zakopał w śniegu? - pytał ojciec groźnie.
Odpowiedź na pytanie była łatwa, bo zbyt oczywista. Wobec czego Jaś zwrócił uwagę w stronę Irenki, lecz od razu wyczytał w jej oczach, że, jeśli nie okaże się raz w życiu bohaterem, zginie w mękach, będzie łamany kołem, oblany naftą i podpalony od strony głowy.
- Ja sam! - odrzekł niepewnie.
Pan Borowski uśmiechnął się niewidocznie.
- Jeżeli zakopałeś się sam, nie ma o czym gadać. Ale jeśli jeszcze raz sam się zakopiesz, sam się też będziesz ratował. Rozumiesz?
-


Strony: