Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

/> Pan Borowski, widząc ten gwałtowny wybuch, zwrócił się do Amelii, ta jednak dodała niezłomnie:
- Jeśli kuzyn tego nie przyjmie, rzucimy to w wodę!
Pan Borowski ważył w ręku ten sierocy skarb pokornych, jak gdyby ważył dwa ludzkie serca, Zrozumiał, ze większą im krzywdę uczyni, jeśli nie przyjmie tego daru, niż wtedy, kiedy go zatrzyma.
- Dobrze - rzekł - przyjmuję!
Im twarze pokraśniały i zjawił się na nich uśmiech: jesienny, słodki uśmiech. Dygnęły uroczyście i zwróciły się ku drzwiom.
- Jeszcze chwilę, moje kochane - rzekł pan Borowski.
- Ta „osoba godna zaufania”, to Irenka, nieprawdaż?
Jedna ciotka spojrzała na drugą i odpowiedziały równocześnie:
- O tym nikt się nie dowie!
Pan Borowski wiedział jednak, ze to Irenka. Bynajmniej go to nie zdziwiło, niepomiernie za to zdziwiły się ciotki.
- Skąd on to mógł tak od razu wiedzieć, ze rozmawiałyśmy z Irenka? - mówiła Amelia do Barbary.
- Rozumny człowiek! - rzekła Barbara z uznaniem.
Były zadowolone z siebie i szczęśliwe: zwiędłe serca, zbudzone przypływem gorącej fali krwi,


Strony: