Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

kuzyn weźmie… To same drobnostki, mało warte… A chusteczkę ofiarowała babcia… Ale może przydadzą się choć na spędzenie jednej troski… Basiu, daj kuzynowi to, o czym wiesz…
Pan Borowski patrzył i słuchał zdumiony. Barbara sięgnęła za gors i wydobywszy małe zawiniątko, z jedwabnej uczynione chusteczki, starej i wystrzępionej, położyła je na stole nieśmiało, miękkim ruchem.
- Na Boga! Co to znaczy? - pytał z wielkim zakłopotaniem pan Borowski.
One nic nie odpowiadały, tylko spłonęły lekkim, lecz bardzo szczęśliwym rumieńcem: więc odwinął płaty starej chusteczki, jak płaty zwiędłej róży, i nagle pochylił głowę, jak gdyby chciał ukryć swoje oczy, bo nie lubił, aby kto widział jego wzruszenie. Patrzył na niego jednym turkusowym okiem mizerny, panieński pierścionek, zaczerwienił się blado sznurek koralików; wśród skarbów tych była i ogromna broszka z wyobrażeniem pięknej głowy młodego neapolitańczyka, i srebrna własną pychą wydęta bransoletka: a wśród tego Sezamu tykał wesoło mały zegarek, który ongi strojnisie przypinały sobie na piersi, jak medal dany im przez Czas za waleczność


Strony: