Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

- śmiał się pan Borowski. - Gdybyście przed stu czy iluś tam laty robiły to, co ona, byłybyście do dziś młode i wesołe! Nie chcę, aby z Irenki zrobił się dziwoląg.
Amelia spojrzała na Barbarę, a Barbara na Amelię z niemym pytaniem, czy która z nich wie, co to znaczy „dziwoląg”? Pan Borowski objaśnił uprzejmie:
- Dziwolągiem jest cielę z dwiema głowami albo kura mająca trzy nogi. Lepiej wprawdzie jest mieć dwie głowy niż żadnej, ale najlepiej mieć jedną, byle uczciwą. Irenka ma jedną głowę w doskonałym porządku, a serce cudowne. A wy co?
- Och! och! - wykrzyknęły ciotki po raz pierwszy w życiu zgodnie.
Irenka - mówił nielitościwie pan Borowski - nie da sobie napluć w kaszę, sama się broni i da sobie w życiu radę. Nie nosi wprawdzie gorsetu, opalona jest jak Cygan i je razowy chleb. Co to wam szkodzi, że dziecko jest jasne, radosna i silne? Niech sobie taka będzie! Ziemia ją żywi, a ona ją za to kocha jak wesoły ptak. Uwielbiam za to tego smarkacza, i rzecz skończona. A co się tyczy pana Podkówki, to czy on smutny, czy wesoły - to jego sprawa. Daj mu. Panie Boże, zdrowie, i tyle. A teraz,


Strony: