Panna z mokrą głową
Autor: Kornel Makuszyński
nazwisko, wykrzyknęła uradowana:
- Podkówka? Znałam, doskonale go znałam!
Stanęło na tym, że ciotki pójdą w deputacji do pana Borowskiego. Kiedy się to stat.0, zaczęła mówić jedna przez drugą, długo, obficie i kwieciście. Przerażony ojciec dowiedział się, ze ma córkę największe na świecie ladaco, półdiablę, kozaka, pędziwiatra, wariata z mokrą głową, co wszystko razem musi skończyć się nie źle, ale najgorzej. Dziewczyna ma okropny wpływ na otoczenie, czego najlepszym dowodem jest pomieszanie zmysłów tego Podkówki, który będzie miał złamane życie, bo taki obszarpaniec, jak on, powinien pokornie się smucić, a nie śmiać się i weselić.
Pan Borowski słuchał cierpliwie, mrużył oczy, gładził wąsy, potem rzekł:
- Cieszę się bardzo, że Irenka jest taka, jaka jest. A pana Podkówkę uważam za wybornego nauczyciela, od czasu kiedy poweselał.
Ciotka Amelia zmieniła się w słup soli, a w ciotkę Barbarę uderzył bezgłośny i zimny piorun. Jej pierwszej wróciła przytomność; coś jej zaskrzypiało w szczękach, kiedy rzekła:
- Nas tak nie wychowywano!
- Otóż to, otóż to!
- Podkówka? Znałam, doskonale go znałam!
Stanęło na tym, że ciotki pójdą w deputacji do pana Borowskiego. Kiedy się to stat.0, zaczęła mówić jedna przez drugą, długo, obficie i kwieciście. Przerażony ojciec dowiedział się, ze ma córkę największe na świecie ladaco, półdiablę, kozaka, pędziwiatra, wariata z mokrą głową, co wszystko razem musi skończyć się nie źle, ale najgorzej. Dziewczyna ma okropny wpływ na otoczenie, czego najlepszym dowodem jest pomieszanie zmysłów tego Podkówki, który będzie miał złamane życie, bo taki obszarpaniec, jak on, powinien pokornie się smucić, a nie śmiać się i weselić.
Pan Borowski słuchał cierpliwie, mrużył oczy, gładził wąsy, potem rzekł:
- Cieszę się bardzo, że Irenka jest taka, jaka jest. A pana Podkówkę uważam za wybornego nauczyciela, od czasu kiedy poweselał.
Ciotka Amelia zmieniła się w słup soli, a w ciotkę Barbarę uderzył bezgłośny i zimny piorun. Jej pierwszej wróciła przytomność; coś jej zaskrzypiało w szczękach, kiedy rzekła:
- Nas tak nie wychowywano!
- Otóż to, otóż to!
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301