Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

pochylony stał kościotrup z wężami w oczodołach, z kosą w jednej ręce, a z gałązką choiny w drugiej, jak gdyby nią chciał od zwłok poetki odpędzić muchy. Ciotką Barbara tak cudownie jednak pielęgnowała nienawistną istotę, że wspaniały ten obraz stał się bezprzedmiotowy na domowy użytek i mógł być ofiarowany do muzeum. Kiedy ciotka Amelia podniosła się z łoża boleści, ucałowała serdecznie tego dragona co nad nią czuwał, jasnokościstą ciotkę Barbarę i - rzecz oczywista - już tego samego dnia przestały z sobą rozmawiać. Irenka, chcąc wprawić dom cały w ruch, nie omieszkała pokazać cioci Amelci obrazka z jej zwłokami, zwróciwszy jej niewinnie uwagę na zbytnie, ze złym zamiarem uczynione, wydłużenie nosa, co miało ten skutek, ze dobrotliwa wątroba ciotki wywróciła się i stanęła na głowie. Skutkiem tego skutku był mocny wiersz pod tytułem: „Krótkowłosa wiedźma”, zaczynający się szatańskim okrzykiem: ..Ha! ha! Myślałaś, że już spocznę w grobie!” - a kończący się zjadliwą apostrofą: „Że młody zawsze starszego pogrzebie, przeto, Barbaro, ja pochowam ciebie!” Nie trzeba dodawać, że Irenka tego


Strony: