Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

była uzasadniona, a tak rzewna, ze ludzie głośno płakali, kiedy załamując ręce, zapowiadała swój ślub z młodzianem, co poległ „w jednej ze swych zbrój”.
Twórczość ciotki Amelii miała w sobie nie tylko tony tragiczne. Rozpięta, jak tęcza na lazurowym niebie poezji, lśniła wszystkimi kolorami, wśród których były i te, co wesołością barwy cieszą ludzkie oko. Dowodem tego jest inny jej śliczny wiersz, nazwany „Figlarna”:

Czemu oczy twe się śmieją
I cala tryskasz nadzieją?
Czemu swym się cieszysz zdrowiem?
- Ja to wiem, ale nie powiem!

Myślisz pewnie, ze nikt nie wie,
Jak przy wielkim czekasz drzewie.
A kto skryty za listowiem?
- Ja to wiem, ale nie powiem!

Ej, dziewczyno, ej, figlarko,
Czemu tam tak bieżysz szparko?
Teraz powiem, by ci dopiec:
Tam kochany czeka chłopiec!

Taka jest moc i władza poezji, że sympatyczna ciotka Amelia, podobna z wykroju do litery X z powodu osiej cienkości talii, stawała się piękna, kiedy swoje rymy piorunowym wygłaszała głosem. Jednej tylko hołdowała manierze, tej


Strony: