Panna z mokrą głową

Autor: Kornel Makuszyński

wiedzieli, a jednak nikt na to nie wpadł; dziesięcioro ludzi opowiadało o tej dziewczynie, bo każdemu uczyniła coś dobrego. A Żyd, mleko kupujący, nic już nie mówił, tylko cmokał, z wielkiego zachwytu przymknąwszy oczy.
Wszystkie te historie nie czyniły jednakże zbyt wielkiego wrażenia w białym domu. Tam żądano, aby panienka dobrze wychowana wchodziła do domu przez drzwi, nie przez okno, nie wjeżdżała konno po schodach, a co najważniejsze, aby gościom nie mówiła prawdy w oczy, jak to uczyniła z panią Targową, która miała prawie siedemdziesiąt lat i malowała sobie brwi i rzęsy, bo chciała szósty raz wyjść za mąż. Do jej pokoju przyszła Irenka i zamalowała zwierciadło wapnem.
- Po co to czynisz? - zapytała ją matka,
Aby się ta pani nie przestraszyła, kiedy niespodzianie spojrzy w lustro! - rzekła Irenka uprzejmie,
Skutki tej uprzejmości skończyły się dla niej boleśnie, Ojciec Irenki, pan Borowski, śmiał się ze wszystkich jej awantur. Był to dobry człowiek i tak zapracowany, ze patrzył w tę dziewczynę jak w promyczek słońca, co do smutnego zabłąkał się domu. Największa sterta zboża na


Strony: