O dwóch takich, co ukradli księżyc

Autor: Kornel Makuszyński

którym napisano najmędrszą książkę świata: „O sposobie doskonałego gotowania bobu”, a ze skóry mego pradziada i dziada zrobiono grzbiety przy oprawie książek. Jak z tego widzicie, miałem w rodzinie samych filozofów.
— Czy ojciec twój także był wielkim uczonym? Osioł opuścił oba uszy ku ziemi i ryknął smutno:
— Nikomu bym o tym nie powiedział — rzekł — ale ludziom mądrym opowiem, choć z wielką żałością. Ojca mojego, który był melancholicznego usposobienia, spotkała wielka zniewaga. Od czasu jak wynaleziono papier, nikt nie chce pisać mądrych rzeczy na oślej skórze, toteż z mojego znakomitego ojca zrobiono kiełbasy, a z jego bielszej niż śnieg skóry zrobiono zwyczajny wór na wodę. Czy to nie wstyd.
— Straszne to jest zdarzenie! — rzekł Placek. — Ale będzie z tobą?
— Ja — zawołał osioł — mam wybitne zamiłowanie do filozofii, ale ponieważ obawiam się, że tak samo jak mój zarżnięty ojciec nie zrobię naukowej kariery, postanowiłem wzgardzić ludźmi, zerwać z nimi wszelkie przyjacielskie stosunki, i właśnie przed tygodniem uciekłem.
— A cóż na to powiedział


Strony: