List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

tym nie mogłeś wiedzieć. O młodości!
- Obawiam się - rzekł boleśnie Jan że z wielkiego uwielbienia zakatrupiłeś nieszczęsną panienkę…
- W jaki sposób? - krzyknął Ralf. - Czyś oszalał?
- Ja nie. Oczywiście, że może ją zamordowałeś, bo albo ją zadusi zapach stu pięćdziesięciu róż, albo zginie w męczarniach po zjedzeniu pięciu kilogramów słodyczy.
Ra1f patrzył na niego przez chwilę otumanionym wzrokiem, potem zerwał się nagle. - Do widzenia! - zawołał głucho. - Bardzo się spieszę… Przyjdę jutro!
Słychać było, jak zbiega, przeskakując po pięć stopni schodów.
- Powiadają Francuzi - mówił śmiejąc się muzyk - że: „Pierwsze westchnienie miłości jest ostatnim westchnieniem rozumu”.
- Szczęśliwy, kto w ten sposób utracił rozum… - zaszemrała cicho, lecz dziwnie smutno ciocia Kasia. - Po co nastraszyliście tego złotego chłopca?
- Nie szkodzi, ciociu! Przeciwnie, będzie szczęśliwy , że będzie mógł zobaczyć anioła z rodu Mościrzeckich. Ale to naprawdę złote chłopisko! Jest poczciwy z kościami, a że się składa niemal z samych kości,


Strony: