List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

Może być, ale cóż z tego? Zadarty troszeczkę nos może być też śliczny! Znamionuje usposobienie pogodne i wesołe. Ha! A jakiż to nos miał Kościuszko? - dokończył zaczepnie.
- Pan Naczelnik Kościuszko nie był panienką…
Ralf spojrzał na Jana, jak gdyby się nagle obudził z pięknego snu i wyglądał cokolwiek nieprzytomnie. Muzyk tymczasem oblekł przezornie fizjonomię w dostojną, stateczną, pełną zadumy powagę. Miał taką minę, jakby wzniośle rozważał sprawy wzniosłe, wobec tego uspokojony Ralf zakończył treściwie:
- W życiu moim nie widziałem piękniejszej dziewczyny!
- Nawet w Ameryce? - zdumiała się szczerze ciocia.
- W Ameryce? Tam nie można odróżnić jednej od drugiej, bo wszystkie namalowane są wedle jednego wzoru. Chińczyków i amerykańskich panienek nikt od razu nie rozezna. A w Polsce jest tyle prześlicznych dziewcząt, że można by nimi obdzielić cały świat, a przecieŻ każda jest inna, w każdej jest coś odrębnego…
- Kochany jesteś, Ralfie! - rzekła ciocia. - Ale i ja byłam kiedyś, kiedyś polskim dziewczęciem, a nikt o mnie nigdy nie powiedział…
- Ciociu! -


Strony: