List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

sto par oczów i jeszcze więcej uszów! Stań się lisem i wężem! Pamiętaj, wspaniała ciociu, że pochodzisz z rodu Mościrzeckich! A dlaczego?”
A dlaczego? - powtórzyła ciocia jak echo.
„Dlatego, że w ubiegły piątek, w dniu szóstym sierpnia o godzinie jedenastej minut 59, a więc na minutę przed północą, jeden z Mościrzeckich, rejent Apolinary Mościrzecki, dał znak spoza grobu. Jak o tym wiesz, jest to nasz przodek. Był łysy i miał wielką brodawkę po lewej stronie nosa. otóż, kiedyśmy właśnie klęczeli przy wieczornej modlitwie, stało się coś, co nas przejęło grozą i największym zdumieniem: nasz prapradziadek bez żadnego powodu zleciał z wielkim trzaskiem ze ściany. Ani nie było trzęsienia ziemi, ani żaden tramwaj nie przejeżdżał w pobliżu, a jednak praszczur spadł i legł na podłodze…”
- Ale dlaczego spadł? - zapytała z trwogą pani Marta.
„…Nie wiemy, dlaczego! Obraz wisiał na mocnym gwoździu, a ściana nie pękła. Pękły natomiast stare, złocone ramy, spoza których wypadło zapieczętowane pismo. Nie otwarliśmy go dotąd, albowiem nie posiadamy do tego prawa. Pismo to jednak


Strony: