List z tamtego świata
Autor: Kornel Makuszyński
mówi? Czy u Pana Boga jest piec?
- Musi być - rzekł Józef. - Skąd pada śnieg? - Z nieba. Więc i w niebie musi być czasem zimno.
- Nie gadajcie głupstw! - wtrąciła się ciocia. - Za takie gadanie będzie wam gorąco, ale w piekle.
- Będziesz najwyższym diabłem, przyjacielu Ralfie - szepnął Jan.
Nazajutrz, punktualnie o godzinie dwunastej, ozwało się nieśmiałe pukanie do drzwi. Ralf, który się usadowił naprzeciwko konterfektu rejenta, uśmiechnął się szeroko, gdyż mu się wydało, że ze wszystkich oczekujących zjawienia się nowych Mościrzeckich najżywsze zajęcie okazywał rejent. Ralf byłby przysiągł, że zastrzygł uszami i uporczywe namalowane oczy zwrócił w stronę wejścia. Ubawiony śmiesznym złudzeniem zaśmiał się - głośno wprawdzie, ale jakoś niepewnie. Ten donośny śmiech powitał wchodzących, Jan bowiem zdążył już otworzyć drzwi.
Do pokoju weszła pani jeszcze młoda, a już zupełnie siwa. Na pięknej, nieomalże bardzo pięknej twarzy, znać było jak gdyby na zawsze zrosłe z nią cierpienie. Nieuchwytny smutek, jak cieniutka, pajęczej misterności zasłona, przesłaniał jej jasne,
- Musi być - rzekł Józef. - Skąd pada śnieg? - Z nieba. Więc i w niebie musi być czasem zimno.
- Nie gadajcie głupstw! - wtrąciła się ciocia. - Za takie gadanie będzie wam gorąco, ale w piekle.
- Będziesz najwyższym diabłem, przyjacielu Ralfie - szepnął Jan.
Nazajutrz, punktualnie o godzinie dwunastej, ozwało się nieśmiałe pukanie do drzwi. Ralf, który się usadowił naprzeciwko konterfektu rejenta, uśmiechnął się szeroko, gdyż mu się wydało, że ze wszystkich oczekujących zjawienia się nowych Mościrzeckich najżywsze zajęcie okazywał rejent. Ralf byłby przysiągł, że zastrzygł uszami i uporczywe namalowane oczy zwrócił w stronę wejścia. Ubawiony śmiesznym złudzeniem zaśmiał się - głośno wprawdzie, ale jakoś niepewnie. Ten donośny śmiech powitał wchodzących, Jan bowiem zdążył już otworzyć drzwi.
Do pokoju weszła pani jeszcze młoda, a już zupełnie siwa. Na pięknej, nieomalże bardzo pięknej twarzy, znać było jak gdyby na zawsze zrosłe z nią cierpienie. Nieuchwytny smutek, jak cieniutka, pajęczej misterności zasłona, przesłaniał jej jasne,
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322
- 323
- 324
- 325
- 326
- 327
- 328
- 329
- 330
- 331
- 332
- 333
- 334
- 335
- 336
- 337
- 338
- 339
- 340
- 341
- 342
- 343
- 344
- 345
- 346
- 347
- 348
- 349
- 350
- 351
- 352
- 353
- 354
- 355
- 356
- 357
- 358
- 359
- 360
- 361
- 362
- 363
- 364
- 365
- 366
- 367
- 368
- 369
- 370
- 371
- 372
- 373
- 374
- 375
- 376
- 377
- 378
- 379
- 380
- 381
- 382
- 383
- 384
- 385
- 386
- 387
- 388
- 389
- 390
- 391
- 392
- 393
- 394
- 395
- 396
- 397
- 398
- 399
- 400