List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

schować! - rzekł Jan. - Są zawsze na świecie złoczyńcy, polujący na wielkie tajemnice.
- Przecie o tym liście nikt nie wie! - szepnęła ciocia.
- Ostrożność nigdy nie zawadzi! Ciocia Marta mogła się przed kimś wygadać!…
Ralf ujął ostrożnie pożółkłe papierzyska i obejrzał pilnie ze wszystkich stron. Zbadał pieczęcie i odczytał polecenie rejenta, pisane do potomności, potem zaczął wąchać papier.
- Poczuł pismo nosem! - zaśmiał się głośno Józef.
- Węchem tego nie odczytasz! - rzekła ciotka.
W tej chwili Ralf Piegowaty kichnął potężnie raz, drugi i trzeci.
- Na zdrowie! - zawołał Jan.
- Dziękuję… Ale to dziwne!
- Co w tym dziwnego? Powąchałeś zakurzony, stęchły papier, więc kichasz.
- Być może, ale to jakiś dziwny kurz. Ten papier wydziela osobliwą woń.
- Ale jaką?
- Czy ja wiem? Powąchajcie sami.
Ciocia wzdrygnęła się i nie chciała zbliżyć nosa do pozagrobowego pisania, natomiast młodzieńcy uczynili to z zapałem i zaczęli kichać na wyścigi.
- Zbutwiały papier, kurz i pajęczyny mówiła ciotka z wahaniem. -


Strony: