List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

podziw, że w tak krótkim czasie wyrósł ponad rozsądną miarę.
Głosem miękkim - (i w głosie też miał uśmiech!) - oznajmił, że się zowie Ralf Mościrzecki i że się zjawia na wezwanie, bo strasznie lubi wszelkie awantury, przeczuwa zaś, że się jakaś zdarzy. Urodził się w Ameryce i pewnie dlatego jest taki wysoki, gdyż w Ameryce wszystko jest na wielką skalę. Dziwne imię Ralf otrzymał na pamiątkę chrzestnego w Ameryce, Polaka, Ralfa Modrzejewskiego, nazywanego tam Modjeskim. Obecnie bawi w Polsce, skąd się wywodzi jego ród, przybył do Zakopanego na doroczny zjazd „Polaków z zagranicy”. Na te zjazdy przybywają młodzi Polacy ze wszystkich zakątków świata i w ślicznych domkach przy drodze do Doliny Kościeliskiej wymieniają serca i dusze, ten z Australii, tamten z Kalifornii, gdzież jest bowiem taki kąt na tym bożym świecie, gdzie by wiatr jakiegoś nie posiał Polaka? Przeczytawszy ogłoszenie, zjawia się po to przede wszystkim, aby poznać nie znaną rodzinę i opowiedzieć rodzicom w Detroit, że na własne oczy widział innych Mościrzeckich. (Uśmiechnął się jak słońce). - Już widzi troje krewniaków, dwóch wybornych


Strony: