List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

podobnego znajdzie w naszej rodzinie. Mój nieboszczyk ojciec grywał często na trąbie, aby sobie wzmocnić płuca, i trąbił własne kompozycje, ale od tej muzyki można było dostać pomieszania zmysłów. A ty, młody człowieku, możesz mi pokazać któryś z twoich obrazów? - Proszę bardzo… Tam wisi… - rzekł Józef niepewnie.
- Aha! A co to ma być? Walący się dom?
- Nic podobnego! To jest twarz młodej kobiety!
- Patrzcie, patrzcie - mówiła jakby do siebie panna Katarzyna. - Twarz młodej kobiety… Może to jest nawet twarz… A dlaczego ona ma jedno oko na czole, a drugie za uchem?
- Bo ja tak maluję, jak widzę - mruknął chmurnie malarz. - To nowa szkoła…
- Stara szkoła też malowała, tak jak widziała - zaśmiała się grubym głosem panna Katarzyna. - Ale ja się chyba na tym nie znam. A gdzie jest ten portret, o którym gadaliście, że zleciał ze ściany?
- W drugim pokoju. Tędy, proszę!
Panna Mościrzecka spojrzała szarym spojrzeniem w oblicze rejenta, a rejent spojrzał na nią chmurnie. Patrzyli sobie w oczy przez dłuższą chwilę, wreszcie ona roześmiała się, a młodzieńcy byliby


Strony: