List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

przepraszam.
- Jakież to pan miał wątpliwości? - zapytał „gość” wcale groźnie.
- Niech to pana nie dotknie, ale nie podobała mi się pańska twarz… Bo widzi pan, Mościrzeccy odznaczają się wybitną szlachetnością rysów i tryskającą im z oczów inteligencja, tymczasem twarz pańska…
- Kończ pan!
- Dobrze. Otóż twarz pańska przypomina żywo zniekształcone oblicze małpoluda, który niedawno przestał być małpą, a jeszcze nie stał się człowiekiem. Wcale bym się nie zdziwił, ujrzawszy pana kołyszącego się na gałęzi kokosowej palmy i drapiącego się kosmatą ręką w polędwicę.
- Ach, ty zatwardziały kretynie! - krzyknął „gość”.
Rozejrzał się szybko dookoła, szukając jakiegoś ciężkiego przedmiotu. a nie znalazłszy niczego pod ręką, usiłował ściągnąć but z lewej nogi i cisnąć nim w brata Kaina. Nagle znieruchomiał i rozszerzonymi oczami wpatrzył się w portret pradziadka.
- Widzisz? - szepnął.
- Widzę…
Nieboszczyk rejent spoglądał na nich ze zgrozą i najwyraźniej poruszał potężnym nosem na znak wielkiej alternacji.
- Pradziadek nie


Strony: