List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

uczynił, co do niego należało. Dał znak gwałtownym sposobem i nie należało drażnić ducha. Rejent nieboszczyk może się stać groźniejszy niż rejent żywy. stanęło przeto na tym, że dobrotliwa ciocia wyłoży pieniądze dla wspólnego dobra, niewątpliwie bowiem cały ród coś na tym zyska, a młodzi Mościrzeccy przypilnują całej sprawy.
W roku 1936 - w dniu św. Kornela, jednego z najpogodniejszych świętych - 16 września, ukazało się w trzech gazetach stołecznych i kilku prowincjonalnych ogłoszenie, wzywające wszystkich, od rejenta Mościrzeckiego z Przypłocia wywodzących się obojga płci Mościrzeckich, aby we własnym interesie weszli niezwłocznie w ciągu miesiąca w porozumienie z Janem i Józefem, przedstawiwszy równocześnie dokumenty , niezbicie stwierdzające prawdziwość pochodzenia. Słowa: „ we własnym interesie” były podkreślone, nie wspomniano jednak w wezwaniu o celu rodzinnego zlotu.
- Nie należy budzić w nikim niezdrowych nadziei! - orzekł muzyk.
- Nadzieje budzą się same - odpowiedział malarz. - Nadzieja jest jak mucha. Ledwie promień słońca zabłyśnie, już zaczyna bzykać.
- Ilu może


Strony: