List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

rozważywszy, doszli do przekonania, że tajemnicze owo pismo musiało mówić o czym innym, nie o majętnościach pozostałych po rejencie. Żadna z rodzinnych opowieści nie wspominała o sprawach majątkowych po jego śmierci. Schedą podzielili się dwaj synowie, byle czym zbywszy nieśmiałe siostry , a w tej chwili - w roku 1936 siedzi na Przypłociu potomek rejenta w najprostszej linii, nikomu zresztą, nawet pani Marcie nie znany.
Rodzina Mościrzeckich rozmnożyła się jak ongi herbowe wiewiórki, rozsiała się po Polsce i po szerokim świecie i jeden o drugim mało wiedział. Czego tedy chciał rejent z tym swoim pismem, zwróconym do wszystkich Mościrzeckich - Bóg wiedzieć raczy? Albo mu się na starość wielki rozum pomieszał, albo jakąś zbrodnię popełnił i chciał ją po pół wieku naprawić, albo też go sumienie ruszyło i oddawszy majętność dzieciom, cały ród zapragnął skarbami ukrytymi obdarzyć.
Wszystko to być mogło i nad tym właśnie pani Marta i dwaj młodzieńcy na próżno łamali sobie głowy. Skutek tych wielkich duchowych utrapień był zgoła różny, gdyż pulchna ciocia od nadmiernego myślenia gwałtownie chudła,


Strony: