List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

już - jak wonczas mówiono - „pod siwizną”, kiedy mu się syn narodził, po czym trzy córki, po czym znowu syn. Po pierworodnym wpadł w humor tak przedni, że ukochanej małżonce ofiarował toruński pierniczek, wyobrażający króla Zygmunta Wazę, od lat dziesięciu przechowywany w kantorku na radosne i szczęśliwe okazje. Małżonka wyłamała sobie na pierniczku dwa zęby, wdzięczna jednak była szczodremu mężowi, nie nawykła do tak wspaniałych hojności. Zmarła na św. Michała bez gromnicy, bo rejent nie pozwalał na zbytki. On zaś oddał Bogu ducha w roku sławnym 1830. Uczynił to niechętnie, Pan Bóg zaś równie niechętnie, niemal że z abominacją, ducha tego przyjął.
Ten ważny rok odnaleziony został w księdze pani Marty. Jasnym było tedy, że list pośmiertny czy też testament rejenta łupiskórcy powinien był być odczytany w roku 1880, kiedy to nawet jej nie było jeszcze na świecie. Widać jednak, że rejent nieco przesadnie „bryknął rozumem”, ukrywszy pismo za ramą, przekonany, że ciekawość ludzka wszędzie zajrzy, gdyż on właśnie tak byłby uczynił. Młodzi Mościrzeccy, rzecz całą głęboko i wszechstronnie


Strony: