List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

rodzinne dokumenty?
- Czy ja mam jakie dokumenty? A gdybym je miała, to co z tego będzie?
- Coś będzie… Ustalimy daty i nazwiska, ile się tylko da, potem wezwiemy przez gazety wszystkich Mościrzeckich i wszystkie z domu Mościrzeckie na walny sejm. Przepraszam, kiedy się ciocia urodziła?
- A co to ciebie obchodzi? - zdumiała się ciocia, oblewając się rumieńcem.
- Nic, nic! - odrzekł szybko Józef. - Ja tylko tak sobie… Zrobimy przeto tak: jeżeli ciocia pozwoli, pojedziemy do cioci…
- Za co? - mruknął muzyk.
- O, Boże! - zawołała pani Marta. - Czy mnie na to nie stać?
- Bardzo dziękujemy… Tam przejrzymy papiery… A potem zaczniemy poszukiwania. Coś mi się tak zdaje, droga ciociu, że będziemy gorąco błogosławić naszego czcigodnego przodka, rejenta Apolinarego Mościrzeckiego…
- Chryste Panie! - krzyknęła pani Marta zdławionym głosem. - Czy mnie oczy nie mylą?
- Ha! - zawołał cicho Jan.
- Ha! - zawył cicho Józef.
Rejent Apolinary, dotąd spokojnie sterczący pod ścianą, teraz jakby ruszony przyrzeczeniem, że będzie błogosławiony przez prawnuków,


Strony: