List z tamtego świata

Autor: Kornel Makuszyński

na zbity łeb. Zdumiał się jednakże, usłyszawszy pytającą odpowiedź, pełną szlachetnej dumy:
- A jak pan myśli, po co ja jeszcze żyję na świecie?
Tyle było w tym pytaniu utajonej godności i taka obfitość zażywnych obietnic, że mąż ten zdjął czapkę, skłonił się, po czym skwapliwie wyniósł toboły na wysokie Parnasy.
Na wielu bramach rozmaite widnieją napisy.
Na dantejskiej piekielnej bramie czernił się napis zgoła straszliwy i krew w żyłach mrożący. W każdym jednak wypadku były to napisy treściwe i wiele w nich było sensu. Na bramie, wiodącej do jaskini dwóch młodych zbójców, wypisana była cała literatura z dodatkiem ilustracji. Brama ta, właściwie drzwi, służyła poza tym za miejsce dla miejscowej korespondencji, którą prowadzili goście z gospodarzami tego podejrzanego lokalu. Gość pełen gniewu, nie zastawszy w domu panów Mościrzeckich, pisał uprzejmie i z wylaniem:
„Byłem, nie zastałem, odszedłem. Na drugi raz wytłukę drzwi, a wam zęby!” Inny pisał tkliwie:
„Małpy nie powinny opuszczać klatki!”
A inny jeszcze:
„Mądry nie zastanie w domu


Strony: